PZL-Świdnik określa się jako jeden z motorów gospodarczego rozwoju województwa lubelskiego. Przedsiębiorstwo jest dobrym przykładem firmy, działającej na terenie Polski Wschodniej, która reprezentuje wysoki poziom technologiczny. Udowadnia tym samym, że najnowsze technologie mogą powstawać w województwie lubelskim. Przedsiębiorstwo jako lider powstałego niedawno Lubelskiego Klastra Zaawansowanych Technologii Lotniczych chce dzielić się swoim sukcesem z innymi firmami z regionu. Wpływa to korzystnie na rozwój innowacyjności Lubelszczyzny.

PZL-Świdnik posiada wieloletnie doświadczenie w realizacji prac badawczo-rozwojowych związanych z produktami lotniczymi. Zakres i istota tej działalności ulegały zmianom wraz z historią zakładów. Początkowo realizowano wyłącznie zadania na potrzeby macierzystego przedsiębiorstwa w zakresie licencyjnych konstrukcji śmigłowcowych. Kolejnym etapem było projektowanie i rozwój własnych śmigłowców: PZL Sokół, PZL Kania oraz PZL SW-4. Od lat inżynierowie PZL-Świdnik współpracując z inżynierami włoskimi i brytyjskimi projektują kadłuby, owiewki, belki ogonowe, stateczniki, drzwi i inne części do śmigłowców z rodziny Leonardo Helicopters wymieniając umiejętności i doświadczenie oraz wdrażając najnowsze rozwiązania do swoich wyrobów.

Ostatnio wiele mówi się o innowacyjności. Na innowacyjną gospodarkę stawia również Ministerstwo Rozwoju realizując „Plan zrównoważonego rozwoju”. Takie zakłady jak PZL-Świdnik doskonale się w ten plan wpisują. Eksperci twierdzą, że najwięcej innowacji rodzi właśnie przemysł obronny. Dlatego coraz wyraźniej rysuje się możliwość współpracy pomiędzy biznesem a stroną rządową, ponieważ tylko synergia w tym zakresie może przynieść dobre efekty. W dobie elektroniki, zasoby naturalne, czy wielkie montownie dla zagranicznych koncernów nie stanowią już o sile gospodarki.

Dziś nastała era nowoczesnych technologii, a w Polsce takie właśnie technologie powstają. W pewnym momencie szansą na rozwój rodzimego przemysłu obronnego okazał się program modernizacji armii ze swoimi 130 miliardami złotych. Program jest realizowany, przetargi trwają, pozostaje mieć nadzieję, że decydenci dostrzegą wreszcie potencjał rodzimych przedsiębiorstw i skierują w ich stronę swoją uwagę. Nie można tu co prawda mówić o idei tak doniosłej jak budowa przedwojennego Centralnego Okręgu Przemysłowego ale rozsądne inwestycje rządowe mogą pobudzić gospodarczo całe rejony kraju oraz wiele zależnych od siebie dziedzin gospodarki, z rozbudową infrastruktury i rozwojem szkolnictwa